0

Kiedy zapytamy o najpowszechniejszy symbol chrześcijaństwa, wszyscy bez wątpienia wskażą na krucyfiks.

Wielu zapewne zdziwi fakt, że do V wieku n.e. ten symbol w ogóle nie istniał.

W sztuce pierwszych chrześcijan, Chrystusa ukazywano jako Dobrego Pasterza. Freski z rzymskich katakumb pokazywały rzeszom nawróconych na nową religię wiernych postać młodego chłopca w greckiej tunice, niosącego na ramionach zagubioną owieczkę.

Według źródeł historycznych, jako pierwszy, „Krzyż Pański” przedstawił na sztandarach oraz w swoim pałacu cesarz Konstantyn.

Krucyfiks pojawił się w ikonografii kościoła dopiero około V wieku n.e. – dlaczego tak późno?

Otóż na terenie Imperium Rzymskiego ukrzyżowanie było najsurowszą karą, uciekano więc od znaku krzyża jako symbolu haniebnej śmierci.

Pierwsze krucyfiksy przedstawiały Syna Bożego w pełnym majestacie, imponująco. Jezus   tronował przed krzyżem upiększonym złotem i drogimi kamieniami.

W wieku XI zaczęto przedstawiać Chrystusa obnażonego i umarłego, z pochyloną głową i przegiętym ciałem. Późnośredniowieczne krzyże będą prześcigały się w akcentowaniu oznak męki i cierpienia oraz w podkreślaniu okrucieństwa, które na nim się stało.

 

Rzeźba z kościoła par. św. Apostołów Piotra i Pawła z ok. 1370 – 1380 r. mogłaby się wpisać idealne w średniowieczny opis. Jest jednak zasadnicza różnica, która zadecydowała o jej wyjątkowości.

To niezwykłe dzieło sztuki, bardzo rzadkie, jest w mojej opinii najcenniejszą rzeźbą, jaką posiada nasze miasteczko. Nie wiem, jak trafiło do Sycowa  i kto jest jego autorem. Literatura fachowa mówi, że tego typu wizerunek  pojawił się we Francji w XIII w.

post image

Dawniej sycowianie mogli go oglądać  na filarze prawej nawy, tuż przy prezbiterium. Dziś znajduje się w zakrystii kościoła.

Na drewnianym krzyżu widzimy postać mężczyzny o nieproporcjonalnych i wychudzonych kształtach. Jego stopy są prawie odrealnione. Głowa za duża, ręce krótkie i wychudzone. Typowa stylizacja średniowiecznego artysty, który nie potrafi lub nie zabiega o realizm wizerunku człowieka.  Wyjątkowym czyni to dzieło wizerunek twarzy Syna Bożego – pełnej spokoju, o zamkniętych oczach i ustach składających się w lekki uśmiech.

Co kazało artyście pokazać tak zaskakującą reakcję Boga na okrutną i upokarzającą śmierć?

Niezwykle emocjonalną próbę odpowiedzi na to pytanie znalazłam w rozważaniach Wielkiego Tygodnia Plinio Correa de Oliwiera:

„…Co skłoniło Cię, Panie, do uśmiechania się z wyżyn Krzyża? Jakaż niezgłębiona sprzeczność między cierpieniami, które od stóp do głów dręczyły Twe święte Ciało, a tym uśmiechem, który pojawia się pełen słodyczy, łagodności i czułości, rozchylając Twe usta, Panie, i rozjaśniając Twe oblicze? A nade wszystko, Panie, jakaż sprzeczność między przepaścią udręk duchowych, które przepełniają Twe Serce, a tą radością tak subtelną i tak autentyczną, jaka rysuje się na Twej twarzy?! Przeciwko Tobie wylał cały ocean bezeceństwa i ludzkiej małości. Nie było takiej niewdzięczności ani kalumnii, której by Ci oszczędzono.
…  A jednak uśmiechasz się! Dlaczego?

… Twe spojrzenie, dla którego wszystko rozgrywa się w teraźniejszości, widzi o wiele więcej, bowiem obejmuje ono całe wieki i przybliża Ci wszystkie wierne dusze, które będę oddawać Ci cześć u stóp Krzyża aż do dnia Sądu Ostatecznego. Widzisz Święty Kościół Katolicki, Twą Oblubienicę. I z uwagi na to wszystko uśmiechasz się uśmiechem najsmutniejszym i najradośniejszym, najsłodszym i najlitościwszym w całej historii ludzkości.

(„Catolicismo”, nr 63, kwiecień 1963)

Uwielbiam to dzieło, powracam do niego myślami w każdej trudnej chwili swojego życia. Wizja Zbawiciela ukoronowanego cierniem, wyniszczonego cierpieniem i udrękami męki, ukazanego ludziom jako wzór do naśladowania w scenie ,,Ecce Homo”, zaskakuje widza, prowokuje pytaniem: DLACZEGO?

„Św. Bernard z Clairvaux sądził, że nawet w godzinach swej męki Jezus pozostawał do głębi szczęśliwy, ponieważ wiedział, że dokonywał dzieła zbawienia ludzkości.  Chrystus oddał życie z miłości do każdego człowieka. Na Jego obliczu gości radość, że przywrócił nam życie, że znów jesteśmy wolni – Tak Bóg umiłował świat…”

 Paweł Gomulak

 

 

Bogusława Kornatko

Ogłoszenia duszpasterskie z sycowskich parafii. IX Niedziela Zwykła

Poprzedni artykuł

CBŚP: Antynarkotykowe działania bydgoskiego CBŚP – zlikwidowane laboratorium oleju konopnego

Następny artykuł

Mogą Cię zainteresować

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w kategorii Kultura